Wiem, że ten blog z założenia miał traktować o technice i internecie, ewentualnie jakiś spostrzeżeniach dotyczących otaczającego nas świata, ale jak widać ostatnio nie mam wielkiej ochoty na komentowanie wielu wydarzeń. A to za sprawą obecnej sytuacji, w której się znajduję – studia. Nie mogę powiedzieć, że nie mam czasu, bo skłamałbym, ale niestety nie umiem nim gospodarować. Postanowiłem poczytać co nieco o rozwoju osobistym, zakupiłem nawet książkę “Zrobię to Dzisiaj” Bartka Popiela, którą polecam mimo iż sam nie mam na tyle dużej motywacji by skorzystać ze wskazówek weń zawartych. Moim największym problemem jest to, że gapie się bezczynnie w monitor, setki razy przeglądając te same strony, odświeżając co kilka minut celem sprawdzenia, czy czasem nie pojawiła się jakaś aktualizacja. Co ciekawe wcale nie są to serwisy społecznościowe, a raczej informacyjne. Wychodzi więc na to, że jestem głodny wiedzy, ale nie tej co trzeba…
Bartek w swojej książce pisze o tym, że zmiany w życiu należy wprowadzać małymi kroczkami. Po dwóch tygodniach próbowania niestety zrezygnowałem. Blog założony na bloggerze miał mnie motywować. Niestety nikt w ciągu dwóch tygodni tam nie zajrzał, prócz mnie, a na dodatek niewyobrażalna dawka negatywnych emocji po kłótni z najbliższymi sprawiła, że miałem dość wszystkiego. Teraz, gdy moje emocje się w miarę ustatkowały chcę spróbować znowu. Tym razem nie będą to małe kroczki, ale od razu skok na głęboką wodę. Wpływ na tą decyzje miał fakt, że gdy starałem się dochodzić do celu małymi kroczkami, to po dołożeniu kolejnych zadań na następny dzień, te nowe wykonywałem kosztem odkładania starych. Taki stan rzeczy będę chciał za wszelką cenę utrzymać do końca stycznia. Żywię nadzieję, że do tego czasu tak się przyzwyczaję do wykonywania tych czynności, że wykonanie ich nie będzie mi sprawiało kłopotu.
Zacznę od dzisiaj. Od wyszukania odpowiedniego programu do stworzenia listy “to do” oraz przeczytania kilkunastu stron dot. ekologii i ochrony środowiska, to w ramach nauki na kolokwium, które odbędzie się w czwartek. Wszystko tym razem będę opisywał tutaj, przynajmniej nie będę miał wymówki, że nikt nie czytuje bloga