Archiwum dla ‘Blog’ kategoria

Powiew świeżości

07-24-2011

Dawno, dawno temu żył sobie Amas, który prowadził bloga pod adresem http://www.amas.pl. Niestety pewnego razu o nim zapomniał i… i tyle.

Nie ma jednak tego złego, coby na dobre nie wyszło. Miejmy nadzieję, że przysłowie sprawdzi się i tym razem. Dużo razy zabierałem się za napisanie czegoś sensownego, jednakże po wejściu do panelu zarządzania wpisami jakoś ten zapał do pisania ze mnie uchodził. Dużo się zmieniło przez ten czas, przede wszystkim to, że nie jestem studentem Górnictwa, Geologii i Geoinżynierii. Nie ma się co oszukiwać ja z górnictwem i pochodnymi dziedzinami nie miałem nigdy nic wspólnego, przelotnie interesowała mnie mineralogia, ale nic poza tym. Geografii w szkole nienawidziłem, więc to też mówi samo za siebie.

Na szczęście podjąłem przez ten czas, jak mi się wydaje, kilka racjonalnych i dobrych decyzji, których efektem jest między innymi rozpoczęcie studiów na kierunku informatyka, które są w pełni zgodne z moimi zainteresowaniami.

Zamierzam równocześnie z rozpoczęciem studiów zacząć żyć na własny rachunek, co może być nieco ciężkie do osiągnięcia, ale trzeba być dobrej myśli :)

Do rozwiązania pozostaje jeszcze kwestia mojego zdrowia, bo wydaje mi się, a wręcz jestem pewien, że nie czuję się tak jak powinien się czuć zdrowy człowiek… Jutro wizyta u lekarza, miejmy nadzieję, że to nic poważnego, i że z badaniami zdążę do Przystanku Woodstock.

To by było dzisiaj na tyle.

Wielki come back

09-14-2010

Długo mnie nie było na blogu, a właściwie to nie tylko na blogu, a w całym internecie! Przez ostatnie 3 miesiące zaledwie 3 razy przeglądałem internet. Nie było czasu na zajmowanie się czymkolwiek, a to dlatego że przypadkiem wylądowałem w Holandii, w pracy. Wróciłem pełen pomysłów na pisanie i ze świeżą dawką zapału do prowadzenia blogów :) . Zdradzę, że na początku sporo będzie o sprzęcie – testy i moje opinie. Opiszę też na MiniBlogu swój pobyt w Holandii, plusy i minusy pracy tam itp. Wkrótce pierwszy poważny wpis, na dziś niestety już wszystko…

Social Slider

03-16-2010

Jeden z polskich blogerów – Łukasz Więcek podjął się napisania ciekawej wtyczki do skryptu WordPress, która wyświetla niewielki statyczny pasek po lewej stronie naszego bloga z odnośnikami do portali społecznościowych i RSS. W zależności od upodobań możemy wybrać jeden z czterech trybów wyświetlania, które obrazuje screen:

Konfiguracja podstawowej wersji wtyczki jest nieco uboga, ale w pełni zaspokaja potrzeby przeciętnego blogera. Prócz możliwości zmiany trybu wyświetlania, który widać wyżej możemy także zmienić wysokość, na której panel się pojawi oraz szybkość rozwijania. Inne opcje, tj. szerokość widgetu, miejsce wyświetlania (prawa lub lewa strona), a także możliwość usunięcia linku do strony Social Slider, który domyślnie znajduje się w stopce wtyczki są dostępne w wersji “Pro”. Kosztuje ona 20zł lub 50zł odpowiednio z licencją na rok lub bezterminową. Nie jest to jakiś ogromny wydatek, aczkolwiek na ten moment płatne opcje nie są mi potrzebne. Szkoda też, że nie ma możliwości wyświetlenia widgetu na górze lub na dole strony.

Wtyczka jest dostępna w oficjalnym repozytorium WordPressa, a instalacja ogranicza się do wyszukania jej w menadżerze wtyczek i kliknięcia “Instaluj”.

Zmiany

11-07-2009

Lubicie zmiany? Ja tak. Zawszę, gdy nie mogę znaleźć motywacji do pisania na blogu to coś zmieniam. Tak jest i tym razem. 2 tygodnie temu przygotowałem nową skórkę, w 100% autorską. Tydzień temu ją zakodowałem do html. Dziś miałem wrzucić na bloga, ale… No właśnie popatrzyłem na nią przez chwilę i stwierdziłem, że chcę czegoś zwykłego, prostego. Długo nie myśląc wpisałem w google “blogger templates” i przeszukałem kilka stron. Znalazłem i wrzuciłem. Tego posta przeglądasz już na nowej skórce :) . Theme nad którego projektowaniu siedziałem prawie 2 godziny i kolejne 2 godziny kodowałem został wyparty przez darmowy odpowiednik… Bywa i tak. Teraz słuchając ostatniego koncertu Metalliki w Polsce zastanawiam się kiedy będę się uczył fizyki. W poniedziałek mam pracę klasową. W zeszycie około 40 stron materiału, a ja nie mogę się zań zabrać. Właściwie to za nic się dzisiaj nie mogłem zabrać. Pokój sprzątałem 5 godzin, gdzie normalnie zajmuje mi to 30 min, później oglądałem film “Strażnicy”, którego ogólnie rzecz biorąc nie polecam. Później nie było prądu przez 2 godziny… I tak zastała mnie godzina 20 z mnóstwem rzeczy do zrobienia. Ten wpis też by nie powstał, gdyby nie zmiana skórki. Ja już nie wiem jak mam się motywować, bo czasami to motywowanie mnie zabiera więcej czasu niż późniejsze działanie. Owszem, można się wziąć, można sobie wymyślić powód działania, ale na dłuższą metę to nie działa. Ile razy mogę sobie powtarzać, że uczę się by dobrze zdać maturę? Albo że uczę się dla ogólnych późniejszych korzyści życiowych? Tfu… Koniec tego wywodu bo jeszcze w jakąś depresję popadnę :)